Strona główna Ogród

Tutaj jesteś

Czy kret zasypia na zimę?

Ogród
Czy kret zasypia na zimę?

Masz wrażenie, że wraz z pierwszym mrozem kret znika bez śladu? Zastanawiasz się, czy kret zasypia na zimę, czy tylko przenosi się głębiej pod ziemię? Z tego artykułu dowiesz się, jak kret naprawdę zimuje, co wtedy robi i jak ta wiedza może pomóc w ochronie ogrodu.

Czy kret zasypia na zimę?

Wbrew obiegowej opinii kret nie zapada w sen zimowy. Nie zachowuje się jak jeż czy borsuk, które jesienią mocno tyją, a potem przesypiają kilka miesięcy. Zamiast tego kret przez cały rok prowadzi aktywny podziemny tryb życia, tylko zimą zmienia głębokość i rytm swojej aktywności.

Kiedy temperatura spada, a wierzchnia warstwa gleby zamarza, dżdżownice i larwy owadów schodzą niżej. Kret podąża za nimi i przenosi się zwykle na głębokość około 50–60 cm poniżej poziomu zamarzania. Tam buduje system korytarzy oraz gniazdo, w którym spędza najchłodniejszy okres roku. Ruchliwość spada, ale zwierzę nadal żeruje i patroluje swoje terytorium.

Jego dobowy rytm nie znika zimą. Kret wciąż działa w cyklu: mniej więcej 4 godziny aktywności i 3 godziny snu, przy czym zimą więcej czasu spędza w pobliżu gniazda i spiżarni. Z zewnątrz widać to tak, że kopców jest mniej, a nowe kretowiska pojawiają się rzadziej, często tylko podczas łagodniejszych okresów bez mrozu.

Choć kret zimą widujemy rzadko, pozostaje aktywny pod ziemią przez cały rok i nie zapada w żaden „prawdziwy” sen zimowy.

Jak kret przygotowuje się do zimy?

Jesień to dla kreta najbardziej pracowity czas. Musi nie tylko pogłębić system korytarzy, ale też zgromadzić zapasy. Bez nich trudno byłoby mu przetrwać okres, w którym zdobycie żywego pokarmu staje się o wiele trudniejsze. Warto to zrozumieć, jeśli próbujesz przewidzieć, kiedy na działce pojawi się więcej kretowisk.

Już późnym latem i wczesną jesienią kret intensywnie poluje na dżdżownice. Nie zjada wszystkich od razu. Dużą część przenosi do osobnej komory, czyli spiżarni, zlokalizowanej blisko gniazda. Tam unieruchamia ofiary, podcinając im zwoje nerwowe. Dzięki temu dżdżownice pozostają żywe, ale nie mogą uciec, co daje zwierzęciu świeże pożywienie przez całą zimę.

Jak wygląda zimowa spiżarnia kreta?

W jednej spiżarni może się znajdować nawet kilkaset dżdżownic. To ogromny magazyn białka, który wystarcza na wiele tygodni. Taka komora zwykle leży niżej niż główne korytarze, ale wciąż powyżej linii wód gruntowych, żeby po roztopach nie została zalana.

Zimowe menu kreta to nie tylko dżdżownice. Jeśli w zasięgu korytarzy znajdują się larwy owadów, pędraki, ślimaki, drobne kręgowce czy inne szkodniki glebowe, także trafiają do spiżarni. Kret nie obgryza korzeni ani cebul. Jest owadożernym drapieżnikiem, a nie gryzoniem, choć często jest z nimi mylony.

Gdzie kret zimuje?

Główne zimowe gniazdo kret buduje głębiej niż zwykłe tunele, zwykle na głębokości 50–60 cm. Konstrukcja gniazda jest dobrze przemyślana. Zwierzę wykłada komorę mchem, trawą i liśćmi, tworząc warstwę izolacji, która ogranicza ucieczkę ciepła.

Często obok gniazda powstaje pionowy tunel sięgający aż do wód gruntowych. Taki „szyb” poprawia wentylację systemu i zapewnia dostęp do wilgoci, ale też pozwala kretowi schodzić głębiej, kiedy mróz przenika kolejne warstwy gleby. Dlatego nawet przy silnych mrozach zwierzę nie musi wynurzać się na powierzchnię.

Jak wyglądają korytarze kreta zimą?

Pod ziemią kret tworzy prawdziwe, wielopoziomowe „miasto”. Jedna nora to nie jest przypadkowy labirynt. To system ściśle podzielony na strefy, które pełnią różne funkcje. Zimą proporcje między nimi delikatnie się zmieniają, bo zwierzę mniej żeruje blisko powierzchni.

Średnica typowego tunelu wynosi około 6 cm, czyli tyle, żeby kret mógł się w nim szybko przeciskać zarówno do przodu, jak i do tyłu. Gęsta sierść rośnie prostopadle do ciała, co sprawia, że poruszanie się wąskimi korytarzami jest dla niego wygodne w obu kierunkach. W ciągu doby potrafi wydrążyć nawet do 15 metrów nowych korytarzy, wypychając jednorazowo 100–150 g ziemi.

Jak kret organizuje swoje „mieszkanie”?

Krecia nora ma kilka wyraźnych części. Wyróżnia się korytarze mieszkalne, łowieckie, biegowe oraz komory: gniazdową i spiżarnię. Korytarze mieszkalne mają wygładzone ścianki, są bardziej suche i służą głównie do przemieszczania się między gniazdem a innymi częściami systemu.

Z kolei korytarze łowieckie (żerowiskowe) zwykle leżą bliżej powierzchni. Ich ścianki są porowate, pełne drobnych szczelin. To swoiste pułapki, w które wpadają chrząszcze, larwy, dżdżownice i inne drobne zwierzęta. Kret patroluje takie korytarze co kilka godzin, wyczuwając ofiary dzięki bardzo czułemu słuchowi oraz włosom czuciowym na pysku i ogonie.

Czy zimą krety robią kopce?

Kretowiska zimą zdarzają się rzadziej, ale ich obecność nie jest niczym wyjątkowym. Gdy zima jest łagodna, grunt odmarza wierzchnią warstwę, a kret może przesuwać system tuneli w górę. Wtedy znów wypycha ziemię, tworząc nowe kopce.

Część specjalistów zwraca uwagę, że zimowe kretowiska mogą zapowiadać nadejście silnych mrozów w ciągu 2–3 tygodni. Zwierzę, wyczuwając zmiany w glebie i spadek temperatury, intensywnie przebudowuje tunele, aby zabezpieczyć gniazdo i spiżarnię przed zamarznięciem. Z perspektywy ogrodnika oznacza to nagły wysyp nowych kopców w okresie, kiedy wydawało się, że „wszystko śpi”.

Element nory Funkcja Głębokość zimą
Gniazdo Sen i wychów młodych ok. 50–60 cm
Spiżarnia Magazyn dżdżownic nieco poniżej gniazda
Korytarze łowieckie Polowanie na dżdżownice i larwy od 20 do 50 cm i głębiej zimą

Jak zimowa aktywność kreta wpływa na ogród?

Kret budzi w ogrodnikach skrajne emocje. Z jednej strony to naturalny pogromca pędraków, drutowców, turkuci podjadków i innych larw, które potrafią całkowicie zniszczyć trawnik. Z drugiej strony – twórca setek kopców, niszczących równo założoną murawę czy rabaty. Zimą ta dwoistość wcale nie znika.

Nawet gdy na powierzchni nie widzisz nowych kretowisk, zwierzę wciąż działa pod ziemią. Kopiąc tunele, napowietrza glebę, poprawia jej strukturę i ułatwia przenikanie wody. Jednocześnie może częściowo odsłaniać lub uszkadzać korzenie roślin, które potem gorzej znoszą mrozy i wiosenne susze. To dlatego po zimie trawnik bywa miejscami przerzedzony, a niektóre rośliny marnieją, mimo że nie widać świeżych kopców.

Czy kret jest szkodnikiem czy sprzymierzeńcem?

Biolodzy klasyfikują kreta europejskiego jako pożytecznego drapieżnika i gatunek objęty częściową ochroną. Zjada on ogromne ilości szkodników glebowych, które w przeciwnym razie wymagałyby użycia chemicznych środków. Jego działalność poprawia też strukturę ziemi, co sprzyja wielu gatunkom roślin.

Dla właściciela reprezentacyjnego trawnika liczy się jednak przede wszystkim efekt wizualny. Każdy nowy kopiec to widoczna „dziura” w kompozycji ogrodu, której nie da się ukryć. Nic dziwnego, że powstała cała gama sposobów na odstraszanie kretów, od roślin o intensywnym zapachu po pułapki i specjalne siatki zakładane pod murawą.

Gdzie kret jest pod ochroną, a gdzie nie?

W Polsce kret objęty jest częściową ochroną gatunkową. Oznacza to, że generalnie nie wolno go zabijać, okaleczać ani przewozić, ale istnieją wyjątki. Na niektórych terenach legalne są działania mające na celu jego usunięcie z danego miejsca.

Na obszarach takich jak ogrody, uprawy ogrodnicze, szkółki leśne, trawiaste lotniska, ziemne konstrukcje hydrotechniczne oraz obiekty sportowe można stosować środki odstraszające, pułapki odłowne, a w określonych przypadkach także metody zwalczania prowadzone przez wyspecjalizowane firmy. Za nielegalne zabijanie kretów grozi mandat, a nawet kara grzywny sięgająca kilku tysięcy złotych.

Jak wiedza o zimowaniu kreta pomaga w jego odstraszaniu?

Skoro kret nie śpi zimą, to czy można go wtedy wypłoszyć? W wielu przypadkach zima jest dobrym momentem na rozpoczęcie działań, bo zwierzę przebywa dłużej w jednym miejscu. Wymaga to jednak cierpliwości oraz znajomości jego zwyczajów, zwłaszcza rytmu żerowania i głębokości tuneli.

Ruch w ogrodzie, głośne dźwięki i wibracje w ziemi odbierane przez włosy czuciowe na pysku i ogonie działają na kreta wyjątkowo drażniąco. Regularne koszenie, bieganie po trawniku czy zabawa dzieci to naturalne „odstraszacze”. W cichych, rzadko użytkowanych ogródkach zwierzę czuje się bezpieczniej i chętniej zakłada rozbudowane korytarze.

Jakie zapachy zimą zniechęcają kreta?

Ze względu na bardzo wrażliwy węch kret reaguje na intensywne aromaty. W ogrodach wykorzystuje się to na wiele sposobów. W korytarze i kopce wkłada się różne materiały o silnym zapachu, by sprawić, że dane miejsce stanie się dla zwierzęcia nieprzyjemne.

Ogrodnicy stosują między innymi susz z lawendy, mięty, czosnku, a także skórki z cytryny czy nawet kawałki śledzia. Wykorzystuje się także kłębki sierści psa lub kota, szmatki nasączone naftą, kulki na mole czy specjalne preparaty z olejkiem lawendowym w formie żelu lub proszku. Ich zadaniem jest utworzenie w glebie „strefy zapachowej”, które kret stara się omijać.

  • suszone zioła o intensywnym zapachu, np. lawenda, mięta, bazylia,
  • skórki z cytryny umieszczane w świeżych kopcach,
  • kawałki ryb, najczęściej śledzia,
  • sierść psa lub kota wkładana w korytarze,
  • płynne repelenty z olejkiem lawendowym stosowane opryskiem.

Skuteczność tych metod bywa zmienna, bo zależy od wilgotności, rodzaju gleby i intensywności ruchu zwierzęcia. Zimą część zapachów utrzymuje się dłużej, ale z kolei trudniej dotrzeć do głębszych tuneli kreta, które leżą poniżej zamarzniętej warstwy ziemi.

Czy hałas działa na kreta także zimą?

Kret ma świetnie rozwinięty słuch. Drgania przenoszone przez ziemię informują go o zbliżającym się niebezpieczeństwie, ruchu człowieka czy pracy maszyn. Właśnie na tym opiera się wiele domowych sposobów odstraszania. Dźwięk nie zatrzymuje się na powierzchni gleby, dlatego można go wykorzystać także w chłodniejszych miesiącach.

W ogrodach stosuje się między innymi puszki aluminiowe zawieszone na palikach wbitych w ziemię, szklane butelki osadzone szyjką do góry w metalowych prętach czy specjalne akustyczne i ultradźwiękowe odstraszacze na baterie. Wiatr wprawia konstrukcje w ruch, a powstające wibracje rozchodzą się po systemie tuneli. Dla kreta takie miejsce staje się „głośne” i niespokojne, więc często przenosi się w spokojniejsze rejony.

  • puszki zakładane na metalowych prętach w kilku punktach ogrodu,
  • butelki wkopane szyjką do góry w pobliżu świeżych kretowisk,
  • urządzenia ultradźwiękowe umieszczane co kilkanaście metrów,
  • częste koszenie trawnika i prace ogrodowe, które generują wibracje.

Dobrze rozmieszczone źródła dźwięku tworzą coś w rodzaju „strefy niepokoju”. W połączeniu z usuwaniem pożywienia, na przykład ograniczaniem populacji pędraków, mogą skutecznie zniechęcić kreta do pozostania w ogrodzie, nawet wtedy, gdy ziemia jest zmarznięta tylko w górnej warstwie.

Czy zima to dobry moment, by myśleć o krecie?

Zima nie usuwa problemu kretów. Zmienia tylko sposób jego działania. Zwierzę żyje głębiej, wolniej żeruje i korzysta z zapasów, które zgromadziło wcześniej. To czas, kiedy możesz spokojnie przyjrzeć się rozmieszczeniu kopców, zaplanować zabezpieczenie trawnika siatką, zastanowić się nad miejscami sadzenia roślin o silnym zapachu czy wyznaczyć obszary, gdzie ruch i hałas będą dla kreta największą przeszkodą.

Wiedząc, że kret nie śpi i pozostaje w ogrodzie przez całą zimę, łatwiej zrozumieć, dlaczego pierwsze wiosenne kopce pojawiają się tak szybko. Zwierzę po prostu przesuwa swój system korytarzy z głębszych warstw gleby ku górze, podążając za dżdżownicami, pędrakami i innymi szkodnikami, które znów wychodzą bliżej powierzchni. Dla trawnika oznacza to nowy sezon wyzwań. Dla ciebie – szansę, by mądrze wykorzystać wiedzę o zwyczajach tego niewielkiego drapieżnika.

Redakcja pracowniabaobab.pl

W pracowniabaobab.pl z pasją zgłębiamy świat domu, budownictwa, ogrodu oraz nowoczesnych technologii RTV, AGD i zakupów. Naszym celem jest dzielenie się wiedzą oraz upraszczanie nawet najbardziej złożonych tematów, by każdy czytelnik mógł znaleźć tu inspiracje i praktyczne porady dla siebie.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?